Stawka "hobbystyczna"

Znam tłumaczy, native speakerów, którzy dorabiają sobie weekendami robiąc krótkie tłumaczenia i za swoje usługi biorą znacznie mniej niż tłumacze, którzy zajmują się tym na co dzień. Tłumaczą to tym, że robią to żeby sobie dorobić, hobbystycznie, itd. i że przy wyższych stawkach i bez wyrobionej marki najprawdopodobniej nie mieli by w ogóle szansy na jakiekolwiek zlecenia. Jakość ich tłumaczeń wcale nie jest niższa tylko dlatego, że robią to w czasie wolnym, ponieważ język znają doskonale. Zastanawiam się tylko jak taka sprawa jest widziana przez społeczność tłumaczy.





Sharing is caring, show love and share the thread with your friends.


zofzaj replied
3 Years
Ja trochę nie rozumiem dlaczego robiąc tłumaczenia sporadycznie, miałoby się a nie brać mniej... w końcu dobrze zrobiona robota, to dobrze zrobiona robota i powinna być normalnie wyceniona :stuck_out_tongue_winking_eye: 
A co do tego czy zlecenia dostaną, no cóż - myślę że zlecenia robione hobbystycznie są też robione raczej dla osób znajomych itd 
loading...